Image1
Image2
Image3
Image4
Image5
Image6
Image7
Image8

Edycja

Dziś obchodzimy

Środa Popielcowa

myśl dnia
„Gdy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy, którzy ponurym wyglądem chcą ludziom pokazać, że poszczą. ”
Ewangelia wg św. Mateusza 6, 16
czytanie

Jl 2, 12-18
Ps 51
2 Kor 5, 20 – 6, 2
Mt 6, 1-6. 16-18

liturgia dnia

 

Apostolat Margaretka z Bydgoszczy zaprasza na rekolekcje, których tematem będzie

Boże Miłosierdzie.

Wraz ze świętą Faustyną pochylimy się nad tajemnicą Miłosierdzia Boga.

Tradycyjnie rekolekcje odbędą się w ośrodku Rekolekcyjno- Konferencyjnym w Porszewicach.

Porszewice 24 C
95-200 Pabianice

Termin: 13-15 IV 2012

Rekolekcje rozpoczynają się w piątek o godzinie 19.

Koszt rekolekcji to: 160 zł (nocleg, wyżywienie, materiały rekolekcyjne, koszty organizacyjne)

W programie między innymi przewidziano:

- Msze Święte
- Adoracje Najświętszego Sakramentu
- Konferencje
- Modlitwa gestami
- Czas na modlitwę indywidualną
- Praca w małych grupach

Zgłoszenia przyjmujemy do 26 marca 2012 na adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.

lub tel. Patrycja 781 497 885, Piotr 664 915 421

Prosimy, aby wziąć ze sobą Pismo Święte, zeszyt, długopis i pozytywne nastawienie  :)

Gorąco zapraszamy!

Dzisiaj Środa Popielcowa, rozpoczynamy kolejny w naszym życiu Wielki Post, wiele można pisać na ten temat, ale my też wiele już wiemy, nie raz słyszeliśmy, że to czas nawrócenia, pokuty, postanowień. Co można jeszcze dodać do tej wiedzy, którą mamy? SERCE, nasze serce, które zauważy MIŁOŚĆ, która nas zbawia. Niech ten czas będzie próbą odnowienia miłosnej relacji z Bogiem, relacji, w której panuje Miłość.

Zachęcam Ciebie Drogi czytelniku, porozmawiaj szczerze dzisiaj z Jezusem, po prostu zauważ, że On jest twoim Przyjacielem do końca.

Dzisiaj też przypada rocznica ukazania się Jezusa Miłosiernego św. Faustynie:

Płock, 22 lutego 1931 r.
Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej.
Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty
na piersiach.
Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony,
a drugi blady. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus:
Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie.
(...) Obiecuję, że dusza, która czcić będzie ten obraz, nie zginie. Obiecuję także,
już tu na ziemi, zwycięstwo nad nieprzyjaciółmi, a szczególnie w godzinę śmierci.
(...) Ja pragnę, aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia. Pragnę, ażeby kapłani głosili to wielkie miłosierdzie moje względem dusz grzesznych. Niech się nie lęka zbliżyć do mnie grzesznik.

Niech ten święty czas będzie wołaniem do Jezusa:

JEZU, UFAM TOBIE!


Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tylu ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę.
Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu wnieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy”.
A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w duszy: „Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie Bóg sam jeden?”.
Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: „Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej powiedzieć do paralityka: »Odpuszczają ci się twoje grzechy«, czy też powiedzieć: »Wstań, weź swoje łoże i chodź?«. Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!”.
On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga, mówiąc: „Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego”.

Rozważanie

Wiara jest wielką łaską. W dzisiejszej Ewangelii mamy przykład wiary ludzi, którzy poprzez ten cenny dar przyprowadzają swojego znajomego do Jezusa. Musieli się wykazać odwagą, wytrwałością, a nade wszystkim zaufaniem Jezusowi, bo przecież narazili się na opinię innych, na wyśmianie, pogardę. Owocem tego zawierzenia jest cud uzdrowienia paralityka, który otrzymuje od Boga łaskę miłosierdzia- odpuszczenia grzechów.

Jezus w dzisiejszej Ewangelii przedstawiony jest jako Ten, który zna myśli serca. Jest też Lekarzem,  może uzdrawiać, przywracać godność. Słowa, które wypowiada Jezus do paralityka przywracają mu właśnie godność Dziecka Boga- "Synu..." 

Tak dzieje się podczas spowiedzi świętej, Jezus przywraca nam godność Dziecka Bożego, mówi do Ciebie "Synu". "Córko" z miłością.

Ważne jest to, aby odnaleźć się w tym Slowie, w jakiej roli się odnajdujesz? Czy identyfikujesz się z postacią paralityka? A może jesteś jednym z tych czterech mężczyzn pełnych wiary? A może tłumem, który otacza Jezusa? Czy widzisz te wszystkie osoby w sobie po trochu?

Warto zauważyć "drobny" szczegół: kto tak naprawdę jest paralitykiem? Czy tylko ten chory przyniesiony na łożu? Czy nie są nim owi uczeni w Piśmie, którzy nie przyjmują Jezusa i Jego nauki? Przecież paralityk przyjął Jezusa do serca, pozwolił, aby go uzdrowił, zmieniło się jego życie. A czy podobnie jest u uczonych? Niestety nie. Dlatego pamiętajmy, że można słyszeć Jezusa, ale nic z tym nie zrobić, oby Słowa Pana w naszym życiu spowodowały nieustanne nawracanie się, pamiętając, że Bóg będzie nam w tym pomagał, oczyszczał i uświęcał, bo nas bardzo kocha i Jemu zależy na nas.

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadając na kolana, prosił Go: „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: „Chcę, bądź oczyszczony”. Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony.
Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił ze słowami: „Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”.
Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.


Rozważanie


Dzisiaj w sposób szczególny przychodzimy do Pana Jezusa i prosimy Go o Nasze uzdrowienie. Prosimy wielokrotnie mówiąc: "Jezu, zlituj się", "Panie uzdrów mnie" itd. Zbawiciel nie jest głuchy na to wołanie, jak mówi Ewangelia Jezus ze współczuciem spojrzał na trędowatego, co więcej – dotknął go! Dzisiaj także Pan ma moc uzdrawiania, spogląda na nas z czułością i miłością i wielokrotnie wypowiada słowa: "Chcę, bądź oczyszczony", oczyszczony z odrzucenia, oczyszczony z ran, smutku, a nade wszystko grzechów. Jezus pragnie naszego szczęścia, bo nas bardzo kocha.
Jednak ile razy my idziemy po spotkaniu z Nim swoimi drogami? Tak jak trędowaty z dzisiejszej Ewangelii nie wypełniamy Jego woli. Dlatego dzisiaj w sposób szczególny zastanówmy się do czego Bóg nas zaprasza i co chce żebymy uczynili.
Wraz z  wołaniem „Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić” powtarzajmy „Bądź Wola Twoja”, bo Tobie na mnie zależy i prganiesz mojego dobra!
Chwała Ci Panie!

Jezus po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę podniósł. Gorączka ją opuściła i usługiwała im.
Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest.
Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Lecz On rzekł do nich: „Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem”. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Rozważanie

Dzisiejsza Ewangelia wlewa w nasze serca wiele nadziei. Ukazuje ona Jezusa, który ma moc uzdrawiania, bo oto chorzy odzyskują zdrowie, opętani i zniewoleni odzyskują wolność.

Bóg ma MOC i może wszystko, warto zawierzyć się Jemu i otworzyć się na Jego działanie. Warto powtarzać za św. Faustyną "Jezu, ufam Tobie!"